Dwa Gibsony w Fabryce Trzciny.

2009 czerwiec 7

Zacznę od końca – trochę patetycznie wyszła mi relacja, którą napisałem w nocy po koncercie kwartetu, o którym jest ten wpis. Trochę mnie poniosła atmosfera wyborów i takie tam…

Dobra, do rzeczy – sobota wieczór, Fabryka Trzciny, na scenie fortepian, dwa Gibsony Firebirdy, perkusja, bas. Czemu wymieniam nazwę gitar? Bo od nich wzięła się nazwa płyty, którą we wspomnianą sobotę muzycy promowali na scenie. A muzycy to nie byle jacy, bo Phil Manzanera, gitarowa podpora Roxy Music, Leszek Możdżer, ubrany niczym licealista, Yaron Stavi na basie i Charles Hayward na perkusji.

Firebird VII w Fabryce Trzciny/kliknij na zdjęcie, aby zobaczyć całą galerię.

Firebird VII w Fabryce Trzciny/kliknij na zdjęcie, aby zobaczyć całą galerię.

Było naprawdę dobrze! Wcale nie jazzowo, raczej jazz – rockowo. Dużo luzu, świetna muza, fajny klimat w Fabryce. Zresztą, co ja się będę rozpisywał – wszystko jest w relacji, podpiętej do zdjęć na WP :) .

Firebird VII w Fabryce Trzciny. Na zdjęciu Phil Manzanera.

Firebird VII w Fabryce Trzciny.

Szkoda, że do dyspozycji miałem tylko pierwszy kawałek. Skończył się zaskakująco szybko (przynajmniej tak mi się wydawało). Światło średnie, choć coś się z niego udało wyciągnąć.

Firebird VII w Fabryce Trzciny.

Firebird VII w Fabryce Trzciny.

Całość, czyli relacja i zdjęcia na WP. Zapraszam!

Żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS