Trzeci dzień festiwalu był dla mnie najważniejszym. Tego dnia wystąpił Primus – zespół, na którego koncert bardzo się szykowałem. Primus zagrali znakomicie, może zmieniłbym nieco setlistę, bardziej pod lata dziewięćdziesiąte, ale i tak było naprawdę świetnie. Panowie są w świetnej formie, na zdjęciach fajnie się prezentują, oby przyjechali na jakiś klubowy gig do Polski! Aaa – pod pierwsze zdjęcia podpinam całą galerię na WP.

Primus na Open'er 2011

Primus na Open'er 2011

Primus na Open'er 2011

Primus na Open'er 2011

Primus na Open'er 2011

Primus na Open'er 2011

Pod koniec koncertu pobiegłem pod namiot, żeby szybko “ustrzelić” Kate Nash. Tak się prezentowała:

Kate Nash na Open'er 2011

Kate Nash na Open'er 2011

Kate Nash na Open'er 2011

Kate Nash na Open'er 2011

A potem czekała nas, fotografów przykra niespodzianka. Okazało się, że Prince (czy raczej jego management) nie wyraził zgody na jakąkolwiek rejestrację jego show. Trudno, obszedłem się ze smakiem, kołysząc się z dystansu w rytm “Purple Rain”…